• Wpisów:156
  • Średnio co: 23 dni
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 20:25
  • Licznik odwiedzin:549 993 / 3724 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Niedawno pokazałam Wam mojego nowego konia. ( http://mattel.pinger.pl/m/127556/Sprostowanie-w-kwestii-Kena. )

Dziś zapragnęłam pochwalić się ubrankiem.

Barbie. I ha ha.
 

 
Mój chłopak pochodzi z nizin społecznych. Ta bolesna prawda dotarła do mnie podczas kolacji, na którą zaprosiliśmy jego dalszą rodzinę- farmerów z Teksasu.

Kuzynka Berta wraz mężem Arnoldem oraz córkami Bellą i Jolie (niezwykle nieadekwatne do aparacji tych niewiast imiona im wybrali, ale może jako niemowlęta faktycznie były znośne) od chwili, gdy przestąpili próg naszego pałacu mnie irytowali.

Berta nieustannie powtarzała "Barbie, jaka ty chuda, masz anoreksię na pewno, muszę cię dożywić dziecino". Zapytałam jej, czy jest świadoma, że produkują nas bez przewodu pokarmowego. Chyba zatkało idiotkę.

Druga wpadka tej czwórki miała miejsce, gdy nakryłam te dwie małoletnie lalki na grzebaniu w mojej szkatułce z biżuterią. Myślę, że coś zdążyły podwędzić, złodziejki przebrzydłe.

Arnold, gdy Berta spuszczała go z łańcucha, podszczypywał mnie w pupę, sapiąc jak włochaty kundel. Żal mi go.

Na szczęście już zeszli mi oczu i jedyne, co po nich zostało to dziwny odór w całym domu oraz zdjęcie, które publikuję poniżej.

Barbie. Nie lubię prostactwa.
  • awatar Gość: Skoro Barbie nie sra, to musi być pełna gówna!
  • awatar Gagatto: 'Zapytałam jej, czy jest świadoma, że produkują nas bez przewodu pokarmowego.' Umarłem.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Ostatnie chwile przed odlotem do Paryża spędzam wraz z Kenem kontynuując nasz plan upodobnienia się do państwa Jolie- Pitt.

Odwiedziliśmy dziś szpital dla obłąkanych lalek. To prawdziwa oaza dla tych wszystkich chorych umysłowo istot. Żeby umilić im życie w klinice, daliśmy każdej specjalny podarunek. Mogły sobie same wybrać czy wolą zestaw nici i igieł, pilniczek do paznokci, czy może scyzoryk. Na pewno spożytkują każdy prezent w zbożnym celu.

Nie omieszkałam rzecz jasna zrobić tym najbardziej szalonym kilku zdjęć.

Barbie. Bezinteresowna Emisariuszka.
  • awatar hotpink: biedactwa
  • awatar besasha: Uważaj na siebie żebyś tez tak nie skończyła przez Kena
  • awatar Gość: Aaa! Ona ma dziurę w udzie! Ta ostatnia ma troszke dużą głowę, ale wygląda na przyjazną :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Żeby nie kusić losu, przed wylotem z Malibu zwolniłam Tańkę ze stanowiska pokojówki. Gdyby podczas mojej nieobecności mieszkała w mojej posiadłości, wciąż obawiałabym się czy przpadkiem nie próbuje uwodzić mojego Kena. Na jej miejsce zatrudniłam nową służącą.

Poniżej zdjęcia: Tanja w różowym uniformie i Katia (również z Rosji) w czarnym. Katia jest brzydka, prawda?

Barbie. Mądra lalka przed szkodą.


PS: Niezmiernie dziękuję za wszelkie rady dotyczące wyboru dziecka do adopcji. Pomyślałam, że skoro zdania są tak podzielone to może sama je sobie urodzę. Wtedy będzie najcudniejsze.
  • awatar Kamila_Kicia_Love: Katia jest ładniejsza od ciebie
  • awatar filmoteka: cos ty!!katia jes ładniejsza
  • awatar aniaphoto: ta ruda jest w stroju stewardessy, ale co tam. Super blog, zakochalam sie! co za wspanialy pomysl!!!pozdrawiam. Mam pytanie; czy lalki w nocy zamykaja oczka?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Przed wyruszeniem na podbój Paryża, postanowiłam rozpocząć moją działalność charytatywną. Chcę byc taka jak Angelina, a Ken naturalnie jak Brad. W związku z tym odwiedziliśmy sierociniec w Malibu.

Byłam zauroczona tymi wszytskimi malutkimi lalątkami. Rozważam adopcję jednej z nich.

Niestety Ken jest temu przeciwny. Nigdy nie uważałam się za osobę podstepną, ale obawiam się, że jestem zmuszona przysposobić to małe pacholę w tajemnicy przed moim chłopakiem.

Poniżej fotografia grupowa, jaką zrobiłam podczas wizyty. Które dziecko jest najładniejsze? Bo mam problem z podjęciem decyzji, które stamtąd zabrać.

Barbie. Przyszła matka.
  • awatar Dylka: Weź Anię (pierwsza siedząca od lewej, rude warkoczyki) lub Ninę/Purezzę (nie wiem, która to, podobne obie są >.< trzecia stojąca od prawej, długie brązowe włosy)
  • awatar Gość: te lalki są większe od ciebie barbie i są kolekcjonerskie
  • awatar Gość: Principessę zabrać!!!!!!!!! To ta lokowana blondi z mojej lewej.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (15) ›
 

 
Pamiętacie Melindę? Siostrę zmarłej Karli, która na pogrzebie pojawiła się ubrana jedynie w koronkową bieliznę? Otóż, jak sie okazuje, Melinda na stałe mieszka w Paryżu i dziś otrzymałam od niej zaproszenie na krótkie wakacje.
Już nie mogę się doczekać!

Ostatni raz w Paryżu byłam, jako nastolatka- pracowałam wtedy jako modelka, ale bez specjalnych sukcesów, więc przekwalifikowałam się na kurtyzanę.

Poniżej Melinda w Paryżu (ta zadufana istota nie omieszkała przysłać mi swojej fotografii) oraz ja za czasów, gdy królowałam na wybiegach.


Barbie. Zgrabna & powabna.
  • awatar Batonski: Gdzie znalazłeś te obrazki pojebie? Na google obrazy. Wow, umiesz posługiwać się wyszukiwarką. Jakie jeszcze czynności obsługowe związane z komputerem potrafisz wykonywać? Włączyć, wyłączyć? . Idź się leczyć
  • awatar astaaa: baw się dobrze :D
  • awatar ladychill: No ja nie mam takiego dylematu:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Pragnę poinformować, iż Ken jest tylko jeden i nie posiadam kochanka. Gość z godziny 03:21 zasugerował, że być może istnieją dwaj moi życiowi towarzysze, ponieważ na jednym z opublikowanych zdjęć Ken jest brunetem, a na drugim blondynem.

Rozwiąznie zagadki jest niesłychanie proste- Ken, jak każdy laluś, farbuje włosy.

Barbie. Wyznawczyni monogamii.

Poniżej mój nowy konik.
  • awatar Gość: A ty mój drogi ^^ te głupoty czytasz i komentujesz :)
  • awatar Batonski: Pewnie bawi Cie człowieku o niskim ilorazie inteligencji pisanie głupot i publikowanie ich. Pewnie pękasz z dumy, gdy zobaczysz jakiś komentarz. Wow, jestem z ciebie dumny jak z obojnaka.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Obawiam się, że mój Ken kontunuuje karierę męskiej pusczalskiej dziwki. Po tym jak zerwał z Jessicą, wdał się w kolejny romans. Tym razem to niezmiernie poniżające dla mnie...

Ken sypia z naszą pokojówką- Tanją- imigrantą z Rosji. To przez nią trafiłam do izby wytrzeźwień kilka dni temu. Teraz jestem pewna, że działała z premedytacją, aby pozbyć się mnie z rezydencji i uwodzić mojego chłopaka.

Poniżej zdjęcie Tańki w różowym uniformie. Czy ona jest atrakcyjniejsza od najpiękniejszej lalki w Malibu, czyli mnie?

Barbie. I więcej nie trzeba.
  • awatar Batonski: Tak, teraz wiem. nie jesteś idiotą. jesteś totalnym bałwanem.
  • awatar Gość: A może to trzecia siostra bliźniaczka Karli?
  • awatar Gość: Wow, niezła ta Tania :) Sam bym się pokusił na miejscu Kena :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Dziś jestem troszkę smutna. Podczas porannych zakupów w Barbie- Markecie natknęłam się na objaw
nędzy, jaka zaczyna rozpleniać się w na pozór bogatych i luksusowych rejonach Malibu.

Ostatni raz, kiedy widziałam biedne osoby, miał miejsce kilka lat temu, gdy, jak już wcześniej
wspominałam, dorabiałam jako kurtyzana. Jednak podczas miesięcy życia u boku Kena moje malowane
oczka odwykły od tak drastycznych widoków.

Zaszokowana nową sytuacją, postanowiłam zrobić
fotografie tych dwóch Barbie- Żebraczek, które ujrzałam.

Pokój wszystkim upadłym lalkom,

Barbie. Założycielka Fundacji na Rzecz Prostytutek.
  • awatar filmoteka: ja tez nie;d czego Ci ludzie nie wymysla
  • awatar Batonski: no wreszcie jakieś Twoje zdjęcia zboczony skurwysynu.
  • awatar Gość: O szlag! Upadłe lalki :D Czegoś takiego jeszcze nie widziałam :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Oto mój chłopak Ken. Wszystkie lalki z Malibu mi go zazdroszczą. Ken mówi, że jest biznesmanem. Osobiście podejrzewam, że jest przestępcą.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Już od dawna noszę się z zamiarem podzielenia się z Wami moim dylematem. Otóż chodzi o modę, która zapanowała wsród gwiazd. Mianowicie... Och, nie będę dłużej zwlekać i owijać w bawełnę zapragnęłam posiadać swoją sex tape.

Zeszłej nocy opłaciłam fotografa, żeby na próbę wykonał mi i Kenowi kilka sprośnych ujęć.
Poniżej prezentuję efekty jego pracy. Oceńcie proszę, czy moja pupa nie wygląda nazbyt sztucznie?

Barbie. Ekshibicjonistka.
  • awatar Gość: Dlaczego twój Ken raz jest blondynem a raz brunetem? A może masz dwóch?
  • awatar Gość: sexy ;)
  • awatar Gość: O wow :) "One night in Paris" się przy tym chowa :D Naprawdę gorące fotki :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
To było bolesne doświdczenie uczestniczyć w tej uroczystości. Jedyną pociechą był dla mnie fakt, że po raz kolejny swoim kuszącym wyglądem ewidentnie budziłam zawiść w moich znajmych lalkach z Malibu oraz dzikie pożądanie w ich Kenach.
Niestety byłam nawet większą gwiazdą niż sama nieboszczka.

Sensację wywołała Melinda- siostra bliźniaczka zmarłej Karli, ubierając się na pogrzeb w czarny komplet bielizny erotycznej.
Aż pokusiłam się o wykonanie odpowiedniej fotografii z ukrycia.

Barbie. Pępek Malibu.
  • awatar filmoteka: przesadzila
  • awatar Gość: Zajebisty blog :) Przypomina mi dzieciństwo w krzywym zwierciadle :) Strój na pogrzeb jak znalazł :)
  • awatar Gość: ZGUPIAłEś DO RESZTY
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Straszna tragedia się stała. Wczoraj podczas premiery, na której nota bene święciłam triumfy większe niż odtwórczyni głównej roli, doszły mnie i Kena niezmiernie bolesne wieści. Karla- ta od kopertówki Channel- odeszła na zawsze. Podobno była regularnie podtruwana. Ciekawe, któż mógłby chcieć się jej pozbyć.
Hmmm...
W zasadzie każdy- ostatecznie do najbardziej lubianych ta próżna wariatka nie należała.

W związku z tym mam spory problem. Nie wiem, którą suknię wybrać na jej pogrzeb. Chcę, żeby była skromna, a jednocześnie zwracała uwagę wszystkich lalek z Malibu.

Poniżej moje propozycje. Liczę na pomoc.

Barbie. Pogrążona w żałobie.

PS: Zgodnie z Waszymi sugestiami, powróciłam do blondu, który podkreśla mą indywidualność oraz IQ.
  • awatar filmoteka: moze Gabi??
  • awatar Gość: Ta z kapeluszem! Przydałaby się jeszcze woalka, która dodałaby ci tajemniczości.
  • awatar besasha: Wybierz ta cala czarna + kapelusz od 2
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Ach, jak cudnie! Ken mi oznajmił godzinkę temu, że wybieramy się na premierę nowego filmu "Między różem a kowadłem". Z tej okazji założyłam wyjątkową kreację i ufarbowałam włosy na ciemny brąz.

Czy jako brunetka wydaję się bardziej rozgarnięta?

PS: Jestem odrobinkę wstawiona, więc chyboczę się na obcasach jak jakaś bulwarowa dziwka.

Barbie. Ta najokazalsza.
  • awatar AnMat: przepiękna ta sukienka.!A co do czarnych włosów to też przepięknie,chyba lepiej ci w czarnych : )
  • awatar besasha: Lepiej w blad
  • awatar drimboj: Kiecka co najmniej jak na rozdanie Oscarów, szykowna jak zawsze.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Znów najadłam się wstydu co nie miara. Wczoraj, gdy odpoczywałam, zażywając proszki przeciwbólowe oraz napój alkoholowy, na moment straciłam przytomność. Pech chciał, źe w tym czasie do mojego salonu wtargnęła Tanja- nowoprzyjęta służąca- tak jak Ja jestem prosto z Malibu, tak ona- prosto z Krasnojarska.

Spanikowała, że jej Pani "kaput" i narobiła chlernego zamieszania. Idiotka. Przyjechał pinki- ambulans i mnie zabrali na oddział. Odniosłam wrażenie, że zmieniła się nomenklatura medyczna, bo dziwnie się nazywał- "Izba Wytrzeźwień". To pewnie specjalny szpital dla VIPów.

Tak czy siak, jestem na językach całego Malibu, muszę się napić.


Barbie. Lekko otumaniona.
  • awatar Gość: Chciałabym zobaczyć tę ruską lalę :D
  • awatar pitu-pitu: biednej Barrbie zawsze wiatr w oczy ;/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dziś nie czuję się najlepiej. Rano obudziłam się z bólem głowy, ale nie wiem co mogło być jego przyczyną- w końcu nie mam mózgu, a- jak to mówią- plastik nie boli.

Leżę na szezlongu i popijam proszki przeciwbólowe szklaneczką ginu. Lalki z Towarzystwa Różowej Podwiązki mówiły, że to nie jest zbyt mądre, ale kto oczekiwałby mądrości od Barbie, nieprawdaż?
Dlatego nic sobie z tego nie robię, tylko upajam się błogością, która mnie ogarnia.

Bye bye,

Barbie. Mistrzyni osiągania nirwany.

Dodaję zdjęcie, które Ken mi zrobił w nowej podomce.
  • awatar filmoteka: tez tak lubie.Ostatnio ketanol 100 popiłam piwem i wiesz z sie opiłam hehe?
  • awatar Gość: Z twarzą Marilyn Monroe... :)
  • awatar Aria White: ahh.. jakie szczęście że Ken już cię wyciągnął z więzienia :) tylko nie przesadź z proszkami, bo nie mogę się już doczekać kolejnego różowiutkiego postu ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
No i spijamy to piwo, któregośmy sobie naważyły.
Ta idiotka Gabi zamiast na nocną akcję założyć czarny kombinezon, ubrała się w szpilki i jakąś kieckę.

Kiedy, oświetlając sobie teren latarką z podręcznego zestwu Barbie- Globtroterki, szperałyśmy w garderobie Karli,ta niezdara potknęła się i upadła, robiąc przy tym tyle huku,
co niemiara. Pies tej szmaty Karli zaczął wyć, jak obłąkany, ale i tak nie zdołał zagłuszyć pisku Gabryśki. Karla i jej Ken wbiegli na górę i narobili rabanu. Ten napakowany plastikowy lowelas zadzwonił po radiowóz i po chwili zjechało się pół oddziału z Pinki- Station,
a zaraz po nich Mattel- Security.

Wyobrażacie sobie co ja czułam, gdy zakuwali mnie w różowe kajdanki? Teraz tkwimy w jakiejść celi i czekamy aż Ken wpłaci kaucję czy tak okup- nie wiem jak to się nazywa. Całe szczeście, że pozwolili mu dac mi laptopa.


Nie mogę patrzeć na Gabryśkę. Przez nią jestem skończona w Malibu na conajmniej tydzień, zanim nie wydarzy się kolejny skandal.
Słyszałam, że córka Ivone- mała My Scene, spotyka się potajemnie z jakimś Kenem, którego rodzice
mieszkają w podrabianym domku Mattel. Jak ta informacja ujrzy światło dzienne (a już ja się
postaram, żeby tak było), Ivone i jej Ken trafią na języki mieszkańców Malibu zanim zdążę odbyć
seans pilates w Klubie Fitdoll.

Pozdrowienia zza kratek,

Barbie. Miejscowa niewolnica.

Poniżej zdjęcie Karli.
  • awatar Lady_Pink: Fu ! Co to za Karla. Jak ją w fabryce robili to chyba se ją robotnicy Mattela w dupe wsadzali. A Gabi przesadziła z tym strojem.
  • awatar AnMat: od razu widać,że z tej Karli szmata.
  • awatar pitu-pitu: "... kaucję, czy tam okup..." :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
To ja za czasów, gdy musiałam pracować jako kurtyzana. Miałam taki słodki uniform roboczy...
  • awatar Gość: mmm.. dziecinko;) czym sie dziś zajmujesz więc?;)
  • awatar Margaretka :): Słodziutki,jak na lalkę
  • awatar AnMat: no fakt słodki.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dziękuję losowi, że spotkałam się z Gabi. Tak czułam, że coś się święci. Podobno wszystkie członkinie tego pseudoelitarnego Towarzystwa Różowej Podwiązki mnie obgadują.

Tak jakby to była moja wina, że jestem doskonała. W odwecie postanowiłam zawiesić swoje członkowstwo.

Na szczęście Gabi obiecała być moją wtyczką w Towarzystwie, więc razem będziemy knuły intrygi.
Na dobry poczatek przygotowałyśmy plan przeciwko Karli. Tak się obnosi ze swoją lakierowaną
kopertówką Chanel. Ciekawe, jaka będzie jej mina na widok tych wszystkich zniszczeń, jakich wspólnie z Gabi dokonamy już dziś w nocy. Żeby tylko Gabrieli udało się wykombinować wytrych albo jakiś inny wihajster.

Mam niestety sporo obaw co do tego, bo ta lalka to w gruncie rzeczy niewiele jest mądrzejsza od pospolitej, prowincjonalnej gąski.


Trzymajcie kciuki,

Barbie. Chytra lisica.

Poniżej fotografia Gabi oraz mój nowy komplecik ubranek Mattel.
  • awatar Mika,: bardzo do ciebie podobna
  • awatar Gość: Gabi wygląda jakby mała Wodogłowie :| No, ale przecież nikt nie jest doskonały...poza Barbie :)
  • awatar besasha: Niczego sobie ta Gabi:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
O Matko Boska Najróżowsza! Właśnie skonstatowałam, że ta puszczalska Jessica trafiła na okładkę najnowszego numeru "Barbie Bazaar"! Jestem załamana. W tej sytuacji mój Kan na pewno znów ją przeleci.

Barbie. Roniąca w Samotności Plastikowe Łzy.
  • awatar AnMat: ten twój ken to gustu chyba nie ma,ona jest paskudna.!
  • awatar Gość: a gdzie tu shopping z lindsay??
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nowy wypoczynek jest genialny! Taki miękki i delikatny. Od razu czuć, że to plastik najlepszego gatunku. Muszę przyznać, że był wart swojej ceny, chociażby dlatego, żeby zobaczyć minę Claudii, gdy przystojni Kenowie ze sklepu z mebelkami wnosili go do mojego salonu. Mało nie spadła z krzesła. Oczywiście nie tłumaczyłam się, ani nic takiego- jeszcze by uznała, że z niej ściągnęłam. Na domiar złego kupiłam stolik do kawy, którego ona nie ma, mimo że był w zestawie. Pewnie był dla niej za drogi. W końcu jej Ken jest tylko instruktorem fitness w Klubie Fitdoll, a mój... Tak naprawdę to nie wiem, czym się zajmuje. Mówi, że jest biznesmenem. Dla mnie najważniejsze, że odkąd jestem jego dziewczyną nie pamiętam, co to debet, a moja garderoba pęka w szwach. Wszystkie lalki z Malibu chciałyby go mieć, ale cóż- żadna nie ma w sobie tyle klasy, wdzięku i seksapilu, co ja.

Za chwilę wychodzę na zakupy z Gabi. Nie przepadam za jej towarzystwem, ale ta wścibska
lalka zna wszystkie najświeższe plotki z Malibu, więc muszę regularnie się z nią widywać, żeby uzupełniac poziom informacji.

Ucałowania,

Barbie. Rezydentka najpiękniejszego pałacu w Malibu.

(na zdjęciach: Ja podczas ostatniego koktajlu- Ken wgrał mi do laptopa fotografie, które zrobił wynajęty na ten wieczór paparazzo, oraz komplet akcesoriów, które planuję nabyć w najbliższym czasie)
 

 
Och, wczorajszy koktajl był znakomity. Wszystkie lalki były zachwycone moją gracją, widziałam, że jeszcze chwila i wydrapałyby mi oczy swoimi paskudnymi pazurami. Jakie to szczęście, że produkują nas odporne na uszkodzenia. Ken był taki cudowny, w ogóle nie patrzył na Jessicę i co chwilę dotykał mojej zgrabnej plastikowej pupy i głaskał mnie po sztucznych włosach. Nic mu nie chciałam mówić, ale tymi zalotami trochę je pokołtunił. Pół godziny musiałam je później szczotkować. Jak to dobrze, że w zestawie miałam tę nowoczesną brokatową szczotkę.

Dziś czeka mnie rewizyta. Claudia (mieszka dwa domki Mattel dalej) zaprosiła mnie na podwieczorek. Oczywiście tak naprawdę chodzi o to, żebym zobaczyła nowy różowy wypoczynek, jak kupiła do salonu. Cały Klub Fitdoll o tym trąbi, odkąd Gabi będąc na spacerze ze swoim yorkiem widziała, jak rozładowywali samochód bagażowy zaparkowany pod willą Claudii. Ta idiotka pewnie mysli, że będę zazdrosna. Nic bardziej mylnego- na wieść o tym natychmiast zamówiłam identyczne mebelki. Jutro mają je przywieźć. Przypadowo na tę samą godzinę umówiłam Claudię na herbatkę
i ciastko z kremem. Haha, ten się śmieje, kto się śmieje ostatni.

Różowe Buziaczki,

Barbie. Postępna Miss Gracji.
  • awatar AnMat: ale śliczny ten mebelek.!
  • awatar filmoteka: jak byłaś mała i miałas taka wyobraznie jak teraz pwnie wszytskie dziewczynki chcialy bawic sie z Toba lalkami;D
  • awatar Gość: gienialne
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
I to jakby nie było w okolicy lepszej kochanki- wybrał akurat tę szmatę Jessicę. Nie dość, że brunetka to jeszcze głupia. Mój chłopak wyznał mi tę bolesną wiadomość dziś podczas kolacji, jaką spożyliśmy w naszej przestronnej kuchni w domku Mattel. Gdybym miała serce z pewnością zabiłoby mi szybciej na wieść o jego cudzołóstwie. Obiecał, że już więcej jej nie przeleci, ale jak ja mogę wierzyć plastikowemu Kenowi bez rozumu, który jest takim psem na markowe lalki. Dziś naocznie się przekonam, czy faktycznie między nimi wszystko skończone, ponieważ wydaję uroczysty koktajl dla przyjaciółek i ich Kenów w naszej rezydencji. Ta łajdaczka również została zaproszona.

Kisski w noski,

Barbie. Najpiękniejsza w okolicy.
  • awatar AnMat: On nie asługuje na Ciebie,Ty jesteś dla niego za dobra.!
  • awatar Gość: odkręć kenowi fujarę.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Cześć, tu Barbie. Tak, prosto z Malibu. Jestem najurodziwszą mieszkanką tego rejonu, pełnego rozmaitych modeli Barbie. Jako dziewczyna Kena muszę zawsze wyglądać tak pięknie, jak w chwili wyprodukowania. Dzięki posiadaniu różowej szczoteczki do włosów, moja fryzura jest taka puszyta i lśniąca, jak końska grzywa. Od dziś każdego dnia będę raczyć Was moją plastikową, niepowtarzalną filozofią.

Buziaczki,

Barbie. Dziewczyna Kena z Malibu.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›