• Wpisów: 156
  • Średnio co: 24 dni
  • Ostatni wpis: 6 lat temu, 20:25
  • Licznik odwiedzin: 551 921 / 3897 dni
 
mattel
 
Mój chłopak pochodzi z nizin społecznych. Ta bolesna prawda dotarła do mnie podczas kolacji, na którą zaprosiliśmy jego dalszą rodzinę- farmerów z Teksasu.

Kuzynka Berta wraz mężem Arnoldem oraz córkami Bellą i Jolie (niezwykle nieadekwatne do aparacji tych niewiast imiona im wybrali, ale może jako niemowlęta faktycznie były znośne) od chwili, gdy przestąpili próg naszego pałacu mnie irytowali.

Berta nieustannie powtarzała "Barbie, jaka ty chuda, masz anoreksię na pewno, muszę cię dożywić dziecino". Zapytałam jej, czy jest świadoma, że produkują nas bez przewodu pokarmowego. Chyba zatkało idiotkę.

Druga wpadka tej czwórki miała miejsce, gdy nakryłam te dwie małoletnie lalki na grzebaniu w mojej szkatułce z biżuterią. Myślę, że coś zdążyły podwędzić, złodziejki przebrzydłe.

Arnold, gdy Berta spuszczała go z łańcucha, podszczypywał mnie w pupę, sapiąc jak włochaty kundel. Żal mi go.

Na szczęście już zeszli mi oczu i jedyne, co po nich zostało to dziwny odór w całym domu oraz zdjęcie, które publikuję poniżej.

Barbie. Nie lubię prostactwa.

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego